Orle Perci Alp


Wstęp

W polskiej literaturze, a zwłaszcza w świadomości zaawansowanych turystów górskich funkcjonują od dłuższego czasu takie nazwy jak "via ferrata" czy też "Klettersteig". Oznaczają one specjalnie zaprojektowane i wykonane ścieżki turystyczne, czy wręcz łatwe drogi wspinaczkowe, wyposażone w cała gamEstalowych elementów służących po pierwsze do autoasekuracji, po wtóre, doraźnie jako stopnie i chwyty ułatwiające pokonanie określonego terenu. Istnieje też trafny polski synonim tych dróg autorstwa Jana Kiełkowskiego "żelazna perE.

Nadając nazwE"Orle Perci Alp" organizowanym przez siebie wyjazdom chciałbym zachęciErodzimych turystów, dla których tatrzańska nazwa Orla PerEoznacza największy stopieEturystycznego wtajemniczenia. ZachęciEdo zmierzenia siEze stosunkowo młodą dyscypliną z rodziny sportów górskich. Dyscypliną na pograniczu zaawansowanej turystyki i wspinaczki górskiej. Na zasadzie analogii do Orlej Perci, drogi "via ferrata" są w krajach alpejskich probierzem górskich umiejętności. Dają możliwośEdoznaEdostępnych jedynie pogromcom alpejskich urwisk - pozwalają odczuEsmak wspinaczki bez nadmiernego ryzyka. Pozwalają na własne skalne podboje, podnoszenie sprawności fizycznej, kolekcjonowanie wykazów wejśEczy też dają po prostu zadowolenie z wysiłku, pięknej scenerii, ekspozycji. Od pewnego czasu wraz z tworzeniem coraz trudniejszych ferrat o charakterze sportowym, gdzie stosowanie technik wspinaczkowych odgrywa kluczowa rolE dochodzi aspekt zainteresowania wspinaczką jako kolejna forma aktywności górskiej.

Ale wróćmy do krótkiego opisu technicznego tych dróg. Kluczowym elementem zabezpieczającym i wyznaczającym ich kierunek jest lina stalowa mocowana do skały przy pomocy kotew ze stalowych prętów i unieruchomiona zaciskami. Ze względów bezpieczeństwa dąży siE aby odległośEmiędzy kolejnymi kotwami nie przekraczała 5 metrów. Do tych podstawowych elementów dochodzą klamry, stopnie, kładki i mostki oraz szczególnie często drabiny.

Wyposażenie

Tutaj najwyraźniej widaEróżnice między amatorem Orlej perci na Granatach, a miłośnikiem Stella Alpina w Dolomitach. W naszych kochanych Tatrach łańcuchy służą nam tylko do doraźnego przytrzymania siE Natomiast, aby bezpiecznie poruszaEsiEpo ferracie, należy zaopatrzyEsiEw odpowiedni ekwipunek. Pieniądze wydane na odpowiedni, atestowany sprzęt nie pójdą w błoto. Nowoczesny sprzęt, poza aspektem wizualnym, zapewni nam szczEliwy powrót do domu oraz snucie kolejnych ferratowych planów. Oprócz takich typowo turystycznych elementów jak dobre buty z wibramem, nowoczesna odzież, czołówka czy kijki dochodzą kluczowe: uprząż, zestaw do autoasekuracji, kask i trochEdrobiazgów. Na większych wysokościach przyda siEczekan i raki.

  • Uprząż

    Najważniejszym elementem wyposażenia łączącym ciało feratysty z liną stalową jest atestowana uprząż wspinaczkowa (UIAA lub CE). Najlepiej, jeśli jest to tak zwana uprząż pełna (specjalne modele na ferraty) lub uprząż dwuczEciowa (pas biodrowy + pas piersiowy) obejmujące całe ciało. Pozwala to na wyhamowanie odpadnięcia w najkorzystniejszej, naturalnej pozycji tj. zbliżonej do siedzącej. Skutkuje to zminimalizowaniem liczby urazów głowy i kręgosłupa oraz pozwala w miarEwygodnie i bezpiecznie dotrwaEdo momentu udzielenia pomocy. Niektóre firmy lansują tylko uprząż biodrową, wydaje siEjednak, że jest to rozwiązanie dobre na krótkich, trudnych drogach pokonywanych bez plecaka i raczej przez sprawniejszych wspinaczy.

  • Zestaw autoasekuracyjny

    Jego główną czEcią jest element hamujący (angielski odpowiednik shock absorber - pochłaniacz energii) - lekki, metalowy gadżet z otworami przez które przewleczona jest lina tworząca tzw. lonże. Lonże zakończone karabinkami wpina siEbezpośrednio do liny stalowej. W razie odpadnięcia impet lecącego ciała jest wytracany poprzez stopniowe przesuwanie liny w otworach płytki, aż do jej zatrzymania. Tu ważna uwaga. Niestosowanie zestawu hamującego na żelaznych perciach w dużej liczbie wypadków zakończyło siEśmiercią lub poważnymi obrażeniami.

    Obecnie mamy ten komfort, że w handlu (zwłaszcza na zachodzie) znajdziemy duży wybór kompletnych, atestowanych zestawów autoasekuracyjnych (lonże z karabinkami, urządzenie hamujące, pętla łącząca z uprzEą) i takie zestawy warto kupiE Istnieją w ofercie dwa typy zestawów: typ "V" i "Y", różnych producentów. Mając zestaw "V" (mniej polecany) jedną lonżEwpinamy do liny stalowej, druga pełni funkcjEodcinka hamującego. Mijając kotwEwpinamy wolną lonże do kolejnego odcinka stalki (ciągłośEasekuracji), a zwalniamy drugą - i tak na przemian. Jeśli jesteśmy szczEliwymi posiadaczami zestawu "Y" (rekomendacja Komisji Bezpieczeństwa UIAA) mamy podwójne zabezpieczenie, gdyż równocześnie pracują dwie lonże i dwa karabinki. Ewentualny lot jest hamowany przez dodatkowy odcinek liny wpięty do uprzEy. W praktyce spotkamy przeróżne rozwiązania (niektóre wręcz muzealne), ale pamiętajmy, że w świetle najnowszych badaEtylko opisany wyżej zestaw "Y" jest najpewniejszym urządzeniem do autoasekuracji na via ferratach.

    Zawsze należy poszukiwaEmodelu zalecanego przez Międzynarodową UniEZwiązków Alpinistycznych - UIAA. Taki wyrób powinien posiadaEwidoczny atest tejże organizacji - logo "UIAA" lub Certyfikat Europejski- oznaczenie CE.

  • Karabinki

    Szukajmy specjalnych przeznaczonych do ferrat. Charakteryzują siEzwiększoną wytrzymałością, dużym kątem otwarcia np. HMS (łatwo przechodzą przez łączenia lin) oraz posiadają automatyczną blokadEzamka. Niektóre posiadają stabilizatory utrzymujące karabinek w lonży w jednej wygodnej do przepinania pozycji. Oczywiście też muszą byEatestowane.

  • Kask

    Ostatnim z ważniejszych elementów wyposażenia jest atestowany kask wspinaczkowy. Chroni on głowEprzed spadającymi (a na popularnych drogach strącanymi przez innych) kamieniami. Stanowi też solidne zabezpieczanie w przypadku odpadnięcia, gdyż uderzenie głową o skałEzawsze może siEzdarzyE Przydaje siEteż (razem z latarką tzw. czołówką) na tych ferratach, które prowadzą tunelami wykutymi w skale (pamiątki zaciekłej wojny włosko- austriackiej podczas pierwszej wojny światowej- rejon ograniczony do północnych Dolomitów).

    Te trzy elementy łącznie zapewniają maksymalną ochronEpodczas wspinaczki. Dodatkowo warto zaopatrzyEsiEw kilka karabinków zapasowych oraz zszywane pętle z taśmy lub linki (tzw. repsznur) o średnicy 6-8 mm. Pomogą nam do założenia dodatkowej autoasekuracji, ewentualnie węzła zaciskowego, który założony na stalce może wspomóc wspinaczkEw trudniejszych miejscach. Jeśli zdecydujemy siEna pokonywanie najtrudniejszych perci o sportowym charakterze, typowo wspinaczkowe obuwie może stanowiEo powodzeniu wyprawy. W sprzedaży pojawiło siEteż specjalne obuwie stanowiące swoiste połączenie butów wspinaczkowych i trekingowych. Wysokie nad kostkE ale lekkie, z przodu płaska podeszwa o dużej przyczepności z tyłu na pięcie Wibram.

  • Pozostałe wyposażenie

    Na trudniejszych drogach dodatkowa lina asekuracyjna (pod warunkiem, że wiemy co z nią zrobiE, mapa lub opis drogi, apteczka, dodatkowa odzież, picie (często problemy z wodą).

Technika wspinania

Biorąc pod uwagEfakt, że żelazna perEmoże stanowiEsubstytut realnej wspinaczki, powinniśmy używaEliny stalowej głównie jako autoasekuracji na wypadek odpadnięcia. To pewne zabezpieczenie pozwala skoncentrowaEsiEna korzystaniu z naturalnej rzeźby skalnej, kiedy tylko jest to możliwe. A przemieszczanie siEpo wygrzanej, szorstkiej skale dostarcza naprawdEdużo wrażeE Jednak często zdarzy siEi tak, że konfiguracja terenu (rzeźba skały odpowiadająca skrajnym trudnościom wspinaczkowym), mokra skała, za krótkie lonże czy też elementy wyposażenia ferraty (np. drabiny i stopnie) uniemożliwią nam klasyczną wspinaczkE wtedy oczywiście bez żenady posiłkujemy siEstalką trzymaną jedną lub dwoma rękami.

Ważne tutaj jest, aby na pionowych odcinkach odległośEmiedzy kolejnymi użytkownikami trasy była na tyle duża, by upadek osoby powyżej nie spowodował strącenia ludzi poniżej. Takie minimum przyzwoitości, to jedna osoba wspinająca siEna odcinku liny miedzy dwiema kolejnymi kotwami. Na pionowych odcinkach wyposażonych w klamry i drabiny można jedną lonżą wpinaEsiEbezpośrednio do tych elementów. Zawiśnięcie w takich miejscach na lonży pozwoli na chwile odpoczynku dla wytEonych kończyn.

Podsumowując można śmiało wysunąEtezE że ukończenie podstawowego kursu wspinaczki czy też krótszego szkolenia ukierunkowanego na problematykEpokonywania ferrat, znacznie zwiększa poziom pokonywanych trudności oraz daje pewną wiedzEprzydatną do autoratownictwa w trudnych momentach. Z moich obserwacji przewodnickich i instruktorskich wynika, że nawet kilkugodzinne zajęcia wprowadzające w arkana sprzętu i autoasekuracji skutkują przyspieszeniem operacji sprzętowych oraz samego przemieszczanie siEw terenie.

Zagrożenia

Chodzenie po "żelaznych perciach" jest wspaniałym przeżyciem, ale nie wolno zapominaE że odbywa siEw środowisku górskim, a więc obiektywnie niebezpiecznym. Pomijając tu typowe zagrożenia górskie (załamania pogody, brak aklimatyzacji i kondycji, lawiny, zabłądzenia) z którymi mamy do czynienia na każdym górskim szlaku, trzeba pamiętaEo tych blisko związanych ze wspinaczką: ryzykiem odpadnięcia (strącenia) oraz ugodzenia spadającymi (strącanymi) kamieniami.

  • Odpadnięcie może nastąpiEna skutek nadmiernych trudności terenu lub strącenia przez inną, spadającą osobE Zwłaszcza ten drugi przypadek jest trudny do przewidzenia więc postulat ciągłej autoasekuracji jest jak najbardziej na miejscu.
  • Uderzenia kamieniami są częstym zjawiskiem spowodowanym po pierwsze charakterem wielu ferrat wykorzystujących w swym biegu piarżyste półki oraz obecnością na trasie innych osób, które nie zawsze są uważne i na tyle troskliwe, aby ostrzec o spadającym kamieniu wspinających siEponiżej. Dobrze jest przyswoiEsobie okrzyk Uwaga (kamieE w języku kraju który odwiedzamy, choEczasami wystarczy głośny okrzyk o dowolnej treści.
  • Zły stan lin stalowych występuje zwłaszcza na starych, nieremontowanych ferratach oraz na niektórych narażonych na obrywy kamienne zwłaszcza na wiosnE Miejsca te wymagają uważnego przejścia, a czasem dodatkowej asekuracji liną wspinaczkową.
  • Porażenie piorunem może siEzdarzyEnie tylko kiedy burza zaskoczy nas w ścianie, ale i wcześniej, kiedy powietrze i teren zaczynają byEnaładowane. Dotyczy to zwłaszcza odcinków graniowych i odosobnionych szczytów i turni. Lina stalowa działa wtedy jak piorunochron więc jedyne sensowne rozwiązanie, to odejście minimum na kilka metrów od stalki i przeczekanie wyładowaEw siedzącej pozycji (uwaga na napięcie krokowe). Dobrze jest zastosowaEtymczasową asekuracjEnp. z pętli zarzuconej na blok skalny.
Skale trudności żelaznych perci

Skale trudności ferrat nie są niestety wprost porównywalne ze skalami wspinaczkowymi, gdyż dochodzą aspekty wykorzystania elementów ubezpieczenia trasy tzn. ilości i jakości stalowych stopni i chwytów. Dodatkowy czynnik rzutujący na trudnośEdrogi to nastromienie terenu, co przekłada siEna wysiłek jaki trzeba podjąEdo jego pokonania.

Z przykrością trzeba stwierdziE że jak to w życiu bywa istnieje kilka skal oceniających trudności drogi via ferrata i do nas należy ich interpretacja. Nie zawsze możliwe jest dokładne porównanie dróg zwłaszcza, jeśli ocenia siEprzejście jako całośE nie analizując poszczególnych odcinków trasy. Musimy to przeboleE ale zapewniam, że po kilku pierwszych wejściach osiąga siEpewien pogląd na temat możliwych przez nas do przejścia trudności drogi.

  • Skala włoska oznaczana gwiazdkami:
    * via ferrata facile (łatwa).
    ** via ferrata media (średnio trudna),
    *** via ferrata difficile (trudna),
    **** via ferrata molto difficile (bardzo trudna)
  • Skala Wydawnictwa Kompass:
    Leichter Klettersteig (łatwa)
    Schwieringer Klettersteig (średnio trudna)
    Besonders schwerer Klettersteig (trudna i bardzo trudna)
  • Skala austriacka w przewodnikach Kurta Schalla:
    A - Leicht (łatwa)
    B - Massig Schwierig (dośEtrudna)
    C - Schwierig (trudna)
    D - Sehr Schwierig (bardzo trudna)
    E - Extrem Schwierig (nadzwyczaj, skrajnie trudna)
  • Skala w przewodnikach Paula Wernera
    KS 1 - KS 5 odpowiadające z grubsza oznaczeniom A-E oraz
    KS 6 dla dośEtrudnych dróg wspinaczkowych wiodących często na wysokie szczyty po lodowcach i polach śnieżnych ubezpieczonych w niewielkim stopniu. Do tego dochodzi dodatkowe oznaczenie od A do E charakteryzujące przebieg trasy w odniesieniu do wysokości nad poziomem morza, a co za tym idzie wzrostem ogólnych trudności ze względu na wysokośE długie podejścia, lodowce itd.
    Literka S zarezerwowana jest dla Klettersteige o profilu sportowym.

W krajach niemieckojęzycznych określeniu via ferrata odpowiada Klettersteig (ścieżka wspinaczkowa), która wyróżnia siEewentualnością wystąpienia odcinków wymagających łatwej wspinaczki, ale nie zaopatrzonych w urządzenia zabezpieczające właściwe ferracie (liny stalowe). W takim przypadku dochodzą oznaczenia trudności właściwe klasycznej wspinaczce:

Skala UIAA: (wybór)

  • 0 - droga bez trudności lub łatwa,
  • 1 - droga nieco trudna,
  • 2 - droga dośEtrudna,
  • 3 - droga trudna, do tego dochodzi "+" i "-", czyli górna i dolna granica stopnia trudności.

Na koniec przykładowy [szkic drogi] klettersteig na Martinswand - Austria wg Kurta Schalla.

Podsumowanie

Przypomniałem w ogólnym zarysie problematykEdotyczącą coraz popularniejszej w Polsce formy aktywności jaką jest pokonywanie dróg Via ferrata. Temat był kilkukrotnie opisany, więc ograniczyłem siEw formie przypomnienia do podstawowych zagadnieE Mam nadziejE że to minimum Was zainteresuje i wyruszycie na podbój ścian alpejskich.

PamiętaEnależy o zagrożeniach związanych z tą ogromnie atrakcyjną działalnością. Atestowany, specjalistyczny sprzęt jest nieodzowny, równie ważne jest minimum wiedzy jak tego sprzętu używaE Dobrym pomysłem jest wstępne szkolenie wspinaczkowe u licencjonowanego instruktora Polskiego Związku Alpinizmu. Dobrą alternatywą na początek jest skorzystanie z zorganizowanych przez biura przewodnickie grupowych wyjazdów, ale tylko z opieką instruktorską. I cóż - do dzieła!

-- Robert Szumiec --

Przy opracowywaniu tekstu oprócz własnych doświadczeEskorzystałem z przewodników Jana Kiełkowskiego, Dariusza Tkaczyka oraz materiałów Jerzego Wali.
DziękujE


BAGażnik - strona główna  | Mont Blanc drogą papieską  | Do Chorwacji  | Matterhorn  | W Alpy Julijskie na 36 godzin  | Wspomnienie  | Lago di Garda Story  | Moje małe K2  | Sprawozdanie  | W Alpeczki  | Agatka i jaskinie  | Mt Blanc Grzegorza  | Jak zostałam szczńliwie zmęczonym człowiekiem  | To tu, to tam czyli wycieczki alpejskie  | Wrażenia ze szkolenia  | Orle Perci Alp  | Powstawanie jaskiń jurajskich  | Mikroklimat jaskiń  | Flora i fauna jaskiń  | Extremalne sporty wodne dla każdego  | Garda 2004  | Gran Paradiso, Mont Blanc 2004 
Strona tytułowa   | O FIRMIE   | KALENDARIUM 2016   | KURSY   | WYPRAWY   | PRZEWODNICTWO   | JASKINIE   | INTEGRACJA   | REKREACJA   | SKLEP INTERNETOWY   | foto BAGażnik 

Webmajster: admin@bag.pl BAG email: box@bag.pl Ostatnia aktualizacja: dzisiaj